• Wpisów:7
  • Średnio co: 231 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:47
  • Licznik odwiedzin:3 047 / 1851 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cały następny tydzień był cudowny. Co dziennie spotykałam się z Fabianem naprawdę tak wspaniałego chłopaka to jeszcze nie spotkałam. Zakochałam się w nim i on chyba też we mnie . Jakoś tak z tego wyszło, że jesteśmy ze sobą. Jestem taka szczęśliwa. Nawet nie przeszkadza mi ta wytapetowana lala czyli Marta, która co dziennie pyta się jak tam z Fabianem i mówi że on nie jest dla mnie. Bawi mnie nawet to co ona wygaduje. A już nie mówie jak Roksana się cieczyla gdy tylko usłyszałą, że z nim jestem.
Sobota.
Dzisiaj niestety nie mogłam się spoykać z Fabianem, bo moja mama mówiła , że muszę z nią pojechać na drugi koniec miasta do jej najlepszej przyjaciółki. Bardzo mi się nie chciało jechać , ale mama nalegała, ponieważ ta przyjaciółka mówię na nią ciocia , zaadoptowała jakiegoś chłopczyka z domu dziecka. Mama całą droge opowiadała , że bardzo chce poznać tego chłopczyka, gdy dojechaliśmy na miejsce bardzo się zdziwiłam bo tak jak mówiła mama"chłopczyk" okazał się w moim gdzieś wieku może starszy i był przystojny miał takie piękne oczy. Nie wiedziałam że na chłopaka w moim wieku lub starszego mówi się chłopczyk . Tak mocno mnie sciskała ciocia , że wydawało mi się że zaraz mnie ududi . Oczywiście przedstawiła mi tego przystojniaka, miał na imie Jakub . Mama powiedziała, żebyśmy poszli na góre bo ona chce porozmawiiać ze swoją przyjaciółką, bo sie dawno nie widziały . Trochę się głupio czułam bo nie wiedziałam o czym ja mam z nim rozmwaiać . Myślałam , że jest nie śmiały ale on od razu zaczął ze mną normalnię rozmawiać bardzo fajnie , nie spodziewałąm się, że jest taki otwarty .
Pytał się do jakiej szkoły chodzę ile mam lat i wgl. nawet opowiedział mi swoją historię , że jego rodzice zgineli w wypadku samochodowym , a nie miał nikogo po za nimi, aż do momentu gdy Ciocia Ela się nim nie zainteresowała. Wymienilismy się numerami tel , on wpadł na taki pomysł. Również chciałam mu dać swój numer , nie daltego że był przystojy przecież ja mam Fabiana, ale daltego , że nikogo nie zna tylko mnie i ciocie i również miasta. Gdy zeszlismy na dół okazało się, że Jakub będzie chodził do mojej szkoły , bo ciocia się przeprowadza z nim i ze swoim mężem 2 km od nas , ponieważ ten dom jest dla nich za duży . Cieszyłam się nawet , a jaki radosny był z tego powodu Jakub uściskał mnie jak się o tym dowiedział, bo cieszył się że bedzie mnie codziennie spotykał, nie widziałam nic w tym dziwnego że mnie przytulił , bo nie bedzię sam, zresztą szybko pewnie znajdzie jakąś dziewczyne, może nawet Roksane to by było fajnie. Wieczorem wracaliśmy do domu już do mnie pisał Jakub, że nie może się doczekać kiedy mnie zobaczy i że fajnie że bedziemy razem do szkoły chodzić. Mama wysadziła mnie koło domy Roksany tylko podkreśliła, żebym długo u niej nie siedziała. Wszystko jej opowiedziaąłm , ucieszyła się , ale od razu powiedziała, że z nim nie bedzie że to i tak nic z ttego nie wyjdzie, że ona chce być nadal sama, ale ja jej nie wierzyłam , bo każy potrzebuje drugiej połówki, co prawda miała mnie ale to nie to samo . Fabian dobijał się do mnie od rana, ale tam nie było zasięgu od razy go przeprosiłam i mu wszystko opowiedziałam . On od razy, że ma nadzieje że nie wpadł mi w oko , śmiałam się z niego to był atki mój zazdrośnik . No ale nie mówiłam mu że jest ładny i że jego oczy zwaliły mnie z nóg. Mój Fabian tez miał piekne oczy. Ten Jakub ciągle do mnie wypisywał , już mu nawet nie odpisywałam, ponieważ nie maiłam czau bo pisałam również z Fabuanaem i rozmawiałąm z nim. Na dobranoc Jakub napisał do mnie kolorowych snów piękna; * . Wydaje mi się, że troche przesadził , ja no to mu odpisąłam : dobranoc i tyle , bo nie chcem żeby sobie coś pomyślał, po czym poszłam spac, bo byłam wczerpana.
  • awatar Indifferent.: Świetny blog - miło się czyta i wgl. Zapraszam do mnie :)
  • awatar Anuśkaaa: Oczywiście ; 33 @36,6 ♥:
  • awatar 36,6 ♥: fajny blog ; * Zapraszam do mnie , jeżeli możesz zostaw coś po sobie ;33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Sobota.
-I jak dobrze wygladam? pytała Roksana
-Ty zawsze pieknie wyglądasz;chodźmy już, bo się spóźnimy .
-No ok. jest już 16 mamy tylko 30 min.Chodźmy już na autobus.Wziełyśmy torebki i wyszłyśmy z domu Roksany . Mieliśmy się spotkać w domu Fabiana, ale on musiał pojechać po Eryka, bo nie wiedział gdzie mieszka Fabian i umuwiliśmy się, że spotkamy się w centrum handlowym.Po chwili już byliśmy na miejscu.Czekali na nas siedząc na pufie. Roksana gdy tylko zobaczyła ich zaczeła się poprawiać, żeby jak najlepiej wyglądac . Fabian przytulił mnie na powitanie. Strasznie się ucieszylam , a Roksanie uścisnął rękę i się przedstawił. To samo zrobił Eryk , z którym też się nie znałam. Uśiedliśmy na pufie i rozmawiałam z Fabiabnem jak to dawno się nie widzieliśmy i co mu się przydażyło w szkole sportowej, słyszałam jak Eryk wypytuje sie Roxi gdzie chodzi do szkoły i jakie ma oceny. Trochę mnie to śmieszzyło, bo co to go interesuje jakie ma oceny, ale może nie miał jak zagadać . Postanowiłam , że pójde z Fabianem po picie, bo chcielismy zostawić ich samych, chociaż nie wiedziałam czy chce tego Roksana , ale myślałam że tak.Gdy tak rozmawiałam z Fabianem ciągle mówił jak to fajnie że usiadłam na tej ławce, że jeszcze nie spotkał takiej fajnej i normalnej dziewczyny i że musimy się częściej spotykac. No miał rację dobrze że usiadłam na tej ławce i też bym chciała się z nim częściej spotykać. Mineło już gdzieś z 2 godz. postanowiliśmy , że juz pójdziemy do nich . Przyszliśmy , a tam była tylko Roksana zdziwiłam się trochę , a może poszedł do toalety?
-Co jest , gdzie się podział Eryk ? spytał ciekawy Fabian
-Poszedł do domu. Odpowiedziała strasznie wściekła Roksana.
-Ale dlaczego co sie stało?Pytałam , bo nie wiedziałam o co chodzi?
-Fabian nie wiem z kąt to go wziełeś , on chciał tylko o szkole gadać , jakiś kujon totalny. Gdy spytałam się go czy chodzi na imprezy powiedział owszem i to są super imprezy liczymy ułamki i i z chemi takie fajnie pierwiastki jest tak przedmiotowo . Powiedział też że pewnie z chęcią bym chciała iść na taka wspaniałą impreze.Co to wgl. za typ ;DD
-Ej, sory Roksana nie wiedziałem, że on bedzie się tak zachowywał, przy mnie jest normalny, ale może go tak nie znam jeszcze.Zkłopotany Fabian się tłumaczył, chociaż to nie była jego wina.
-No szkoda Roksana, że nie wyszło wydawał się fajny no alee... Byłam troche zła na to, że nic z tego no ale po wyglądzie się człowieka nie ocenia, ale Roksana nie była na nikogo zła nawet się z tego śmiała. Po chwili to i dla nas smieszne się wydawało . Tki z tego Ryka ładny kujonek
Zrobiło się już późno wszyscy poszliśmy na autobus.Oni będą wysiadać na tym samum przystanku a ja trzy dalej.W autobusie, gdy już się zbliżaliśmy do ich przystanku Fabian gadał mi że pojedzie ze mną i odprowadzi mnie do domu. Miło mi , że chciał, ale potem by musiał z 20 minut czekac na autobus powrotny.
-Ale Fabian nie musisz, przestań potem bedziesz musiał z 20 min. czekać na powrotny.
-Ale to żaden problem ja wróce z moim tatą , bo właśnie będzie kończyć prace, bo ma tam niedaleko kancelarie.
-No jeżeli masz czym wrócić to będzie mi badzo miło się jechac
-To pa Roksana trzymaj sie;* Zadzwonię do ciebie jutro.
-No ok. Trzymajcie się, miło było cię poznać Fabian pa
-No nawzajem i cie jeszcze raz przzepraszam za tego Eryka pa
-Nic sie nie stało; )
Było mi tak fajnie, że jedzie ze mną Fabian, bo nie lubiałam wieczorami jeździć sama ,bo zawsze ktos mnie zaczepia.Mówił że mam fajną przyjaciółkę i śmialiśmy się jeszcze z tego Eryka.Szybko dojechalismy . Odprowadził mnie pod same drzwi poczym powiedział
-To do zaobaczenia , zadzwonię do ciebię potem jeżeli nie masz nic przeciwko. Fajnie spędzać z tobą czas, boło bardzo miło.
-Nie nie mam nic przeciwko możesz dzwonić No bardzo fajny i smieszny to był dzień .
Przytulił mnie mocno po czym poszedł . Byłam już padnięta , przywitałam się z mamą i wyszystko jej opowiedziaąłm gdzie byłam i wgl. Później poszłam się wykąpać . Położyłam się do łóżka i miałam zamykać oczy , gdy rozdzwonił się telefon.Dzwonił Fabian , myslałam, że już zapomniał .Mówił że też już sobie leży i tak myśli o mnie Rozmawialiśmy chyba z godz. Gdy skończyliśmy rozmawiać od razu zasnełam byłam już taka zmęczona i śpiąca , ale na szczęście w końcu mogłam się wyspać bo jutro niedziela .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jeszcze nigdy nie spedziłam takiego fajnego dnia, no po za ta Martą, ale nią już się nie przejmuje. Ten Fabian okazał się całkiem fajnym kolesiem i na dodatek mieszka blisko Roksany , ucieszyło mnie to. Rozmawiał mi się z nim jak bym go parę lat znała. Rokasan się tak cieszyła, że w końcu kogoś poznałam. Rozmawiałam z nią z godz. przez tel . Zdziwiła się, że mieszka koło niej, a nigdy go nie widziała, może widziała ale nie zwracała na to uwagi ? . Cały tydzień zleciał mi bardzo fajnie, ciągle pisałam z Fabianem na tel. i fejsie. Marty na szczęście nie było w szkole, aż do końca tygodnia.Cieszyłam się z tego, bo na pewno by coś gadała.Cieszyłam się w piątek, bo spałam u Roxi , a w sobote miałam się z potkać po raz drugi z Fabianem , oczywiście bedzie szła ze mną Roksana, bo bardzo chce go poznać. Fabian nie miał nic przeciwko, również weźmie ze soba kolegę. Od razu go obczaiłyśmy na fejsie. Roksanie bardzo się spodobał miał na imię Eryk. Kto wie może coś z ytego będzie . Jak zwykle nie spałyśmy całą noc. Rozmawiałyśmy jak to bezie i w co się ubierzemy. ..




Eryk(kolega Fabiana):
  • awatar Gość: A więc Eryk... Nawet fajny :D
  • awatar Karolasek: mmm.. niezły, super się zapowiada ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Marta:
  • awatar Gość: Jezu! Ma na twarzy tyle tapety, że chyba słońce jej już przez tę skorupę nie dociera! xD
  • awatar Gość: Plastik is fantastik . !!
  • awatar Gość: tapetA. fu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obudził mnie budzik w moim tel. Nie chętnie podniosłam się z łóżka, po czum obudziłam Roksanę. Ta zerwała się szybko z łóżka myśląc, że zaspałyśmy. Zjadłyśmy śniadanie i ubrałyśmy się w moje ciuchy .Gdy się już ogarnęłyśmy wyszłyśmy na autobus. Miałam ten plus , że mieszkałam bardzo blisko przystanku . Już od rana był temat o Fabianie. Roksana ciągle mnie męczyła żebym do niego napisała, ale ja jeszcze nie byłam pewna. Pierwsza lekcja minęła dość szybko, ponieważ cały czas myślałam o można powiedzieć obcym mi chłopaku, bo po za jego imieniem i tym , że mi pomógł nie wiedziałam nic, ale nie mogłam przestać o nim myśleć. Na przerwie przyczepiła się do mnie Marta (taka tapeciara do wszystkich się kleiła chłopaków)
- Co tam u ciebie ? zapytała mnie od niechcenia z sztucznym uśmiechem .Nie chciało mi się odpowiadać no ale nie chciałam być chamska.
- No wszystko w porządku ,a u ciebie?
-No wspaniale, a widziałam cię wczoraj w centrum handlowym z Fabianem . Zatkało mnie jak usłyszałam co ona mówi, z kąt ona go zna i co ją to interesuje?
-No tak, a z kąt go znasz? zapytałam, bo bardzo mnie to ciekawiło.
-No ja już go długo znam fajny typek, ale ty co ty od niego chcesz ?zaśmiała się. Co ją to interesuje już mnie wkurzyła miałam jej dość.
-Ale ja ci się nie będę tłumaczyć, muszę już iść , na razie .
-I tak się dowiem, bo on nie lubi takie jak ty. Te słowa mnie dobiły , przesadziła a co to ja jestem ? Ale już nie chciałam nic z nią gadać, bo nie warto. Poszłam do Roksany żeby jej opowiedzieć o tej szmacie.
-Ewelina nie przejmuj się nią, przecież ona więcej kłamie niż oddycha , spotkasz się z tym Fabianem to się go o wszystko zapytasz no napisz do niego w końcu.
-Masz rację jej nie warto słuchać, mam nadzieję, że on mi wszystko wytłumaczy.
Była to już nasza 6 lekcja, nagle zdałam sobie sprawę, że najwyższy czas, żeby do niego napisać. Po kryjomu pisałam na lekcji smsa . Napisałam: Cześć to ja Ewelina! jeżeli nadal chcesz się ze mną spotkać to o której i gdzie mam czekać ?
Od razu odpisał .Widać było że czekał na tego smsa.
Napisał : Że się cieszy że napisałam , bo już myślał , że się nie odezwę .Zapytał się czy pasuje mi o 17 na przystanku przy lodowisku. Oczywiście się zgodziłam i byliśmy już umówieni . Bardzo się cieszyłam z Roksaną . Nawet w szkole nie było źle nikt mnie nie wkurzał i było nawet śmiesznie. Miałam dobry humor i nie mogłam się doczekać, aż się spotkam z Fabianem. Nawet tą idiotką się nie przejmowałam, chociaż mnie bardzo ciekawi z kąt się znają i dlaczego tak mówiła, że on nie lubi takich jak ja . A co może lubi takie jak ona , że puszcza się na prawo i lewo i nakłada tyle tapety ?.O 15 skończyłam szkołę, pojechałam do domu i szybko się przebrałam. Gdy obejrzałam już była 16 .Znalazłam się już na przystanku i czekałam na Fabiana . Była trochę szybciej, bo potem bym nie miała busa. Patrzę a tam idzie Marta miałam nadzieję, że mnie nie spotka szła z jakimś chłopakiem . No ale jednak zobaczyła mnie.
-O cześć , a co ty tu robisz pewnie czekasz na swojego Fabianka ?
-On nie jest mój i zresztą nie powinno cię to interesować .
-No zobaczymy , to może sobie poczekam z tobą ?Myślałam, że zaraz się na nią rzucę i w tedy nie będzie zaciekawię .
-Nie masz co robić odczep się ode mnie .Zobaczyłam z daleka Fabiana szybko do niego podeszłam. Powiedziałam:
-Chodźmy z tąd szybko, ona nie daje mi spokoju!
-Ale o co ci chodzi Ewelina, mówisz o Marcie ?i ten jego śmiech .
-No tak, dobija mnie ona . Podeszła do nas Marta
-Cześć Fabianek, co ty od tej Eweliny chcesz hahah?
-Ale to cię nie powinno interesować , z tego co pamiętam to się z tobą już nie odzywam i mówiłem żebyś się nigdy nie pojawiała na mojej drodze ?
-No tak Fabian myślałam, że już zapomniałeś, ale ta Ewela to ona nie jest dla ciebie.
-To cię nie powinno interesować kto jest dla mnie a kto nie nara. Nie wiedziałam co mam o tym wszystkim sądzić , co to wgl było . Może oni chodzili ze sobą ?. Miałam nadzieję, że mi to wszystko wytłumaczy.
-O co chodzi z ta Martą z kąt ją znasz? zaciekawiona pytałam
-Stara historia , przez przypadek ją poznałam i bardzo tego żałuję , bo się do mnie przyczepiła .Byłem z kolegą w parku i przyszła ona nie znałem jej zapoznał mnie mój kolega z nią. Co to wgl . Za pusta dziewczyna jest . Później ciągle do mnie pisała, no spotkałem się z nią parę razy ale to był koniec ,bo too co się o niej dowiedziałem to mała bania. Miała tak wyrobioną opinie , że masakra. A to co gadała, że nie lubię takich jak ty czyli grzecznych bo tak mówiła to nie prawda bo wole takie niż takie jak ona . Po tym co powiedział Fabian ulżyło mi , bo myślałam że byli razem i że jest w niej zakochany, ale się myliłam. Po tym jak mi wszystko opowiedział poszliśmy na lodowisko. .
  • awatar Gość: Jeej! Lubi takie jak ona! Awww! *_* Wciągnęłaś mnie! Lecę czytać dalej ;**
  • awatar raandall: Dobry wpis ♥Zapraszam ;)+ Jesli ci sie spodoba dodaj do obserwowanych bądź znajomych .;*
  • awatar Karolasek: ektra! podoba mi się;d pisz następne ;ddd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Bohaterowie:
Ewelina:


Roksana(przyjaciółka Eweli):

Fabian:
 

 
Dopiero poniedziałek, a ja już miałam dość. W szkole jak zawsze nudno i nic ciekawego.
Chociaż było na tyle dobrze, że przyszła do szkoły moja kochana Roksana, nie wiem co bym bez niej zrobiła . Była to dla mnie jedna z najbliższych osób w moim życiu, miałam jeszcze mamę . Oczywiście w szkole jak zawsze obgadywałyśmy plastikowe lale, jak to dzisiaj następną warstwę maski założyły na poprzednią .Z nią zawsze nie jest nudno, po za tym, że w tej szkole praktycznie nic się nie dzieje.
Był to trochę nie udany dzień, ponieważ dostałam dwie jedynki, ale aż tak się tym nie przejmowałam, bo Roxi pocieszyła mnie tym, że dostała 3 ;D . Ona to zawsze umie. Jeszcze te głupie chłopaki z naszej szkoły zaczepiali Roksanę. Po szkole postanowiłyśmy iść do centrum handlowego na lody. . Gdy tak czekałyśmy na autobus okropnie zmarzłyśmy. Na szczęście, gdy już chciałam narzekać na to jak jest mi zimno , przyjechał autobus . Roksana się bardzo ucieszyła , bo nie lubiła mnie gdy zaczynam tak narzekać, mnie czyli marudzącej Eweli . Dość szybko dojechałyśmy na miejsce. W końcu było mi tak w tym centrum gorąco , że musiałam ściągnąć tą kurtkę i wgl. Siedziałyśmy na fotelach i objadałyśmy się bardzo kalorycznymi lodami , gdy nagle poczułam się źle i strasznie rozbolał mnie brzuch myślałam, że zaraz zemdleje. Roksana się bardzo przejęła , ale ja mówiłam, żeby nie panikowała. Powiedziałam: ja pójdę do toalety, a ty tu zaczekaj z naszymi kurtkami .: - jeśli chcesz, ale wolałabym iść z tobą, a jak zasłabniesz?: – Ale Roxi nie przesadzaj, jak zwykle panikujesz już jest mi lepiej, zaczekaj zaraz będę.: –Ok wracaj szybko .Jak tak szłam , poczułam, że nogi mi się zrobiły jak z waty i zaraz upadnę. Szybko usiadłam na pierwszej lepszej ławce z brzegu, nie patrząc czy ktoś na niej siedzi . Nagle usłyszałam jakiś męski głoś zza pleców;- Czy coś ci się stało , pomóc jakoś ? Był to niebieskooki blondyn. Poczułam, że do tego wszystkiego zrobiłam się czerwona jak burak .Z trudem, ponieważ było mi tak słabo odpowiedziałam: Trochę jest mi słabo.; - Może chcesz wyjść na zewnątrz zaczerpnąć świeżego powietrza?. Bardzo tego potrzebowałam, ale nie wiedziałam czy dojdę. :- Tak, bardzo bym chciała, ale nie wiem czy dam rade. :- Jeśli chcesz , pozwól, że ci pomogę. Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć, w końcu go nie znałam , ale nie wydawało mi się, że to jest jakiś pedofil lub gwałciciel tylko normalny chłopak który chce pomóc.:- Jeśli byś mógł . Wziął mnie pod rękę i poszliśmy do wyjścia.:- A tak wgl. jestem Fabian. :- A ja Ewelina . Byliśmy już na powietrzu, od razu zrobiło mi się lepiej, ale też zimno, ponieważ nie miałam na sobie kurtki, tylko podkoszulek. Fabian od razu się skapnął i dał mi swoją kurtkę miłe to było z jego strony . Gdy tak siedzieliśmy na ławce przypomniałam sobie ze zostawiłam samą Roksanę, która odchodzi pewnie od zmysłów wymyślając różne historie, dlaczego mnie tak długo nie ma , a tel. zostawiłam w torebce. Krzyknęłam; O jeny! Całkiem zapomniałam o mojej przyjaciółce muszę już wracać, dziękuje że mi pomogłeś . :- Nie ma za co , cieszę się że mogłem się do czegoś przydać, jeżeli byś zechciała może spotkalibyśmy się jutro na przykład na lodowisku .Nie wypadało odmówić w końcu mi pomógł . : No mogę, za to że mi pomogłeś . : - Proszę to mój numer tel. , możesz mnie znaleźć na fejsie Fabian Donasz . Do zobaczenia
Szybko pobiegłam do Roksany , oglądała się na różne strony, gdzie ja mogłam być .Powiedziałam szybko : przepraszam.: - Wiesz Ewelina jak ja się zamartwiałam gdzie ty tyle byłaś ? Nie chciało mi się teraz wszystkiego opowiadać powiedziałam: Chodź do mnie a wszystko ci opowiem. Gdy się do wiedziała nie mogła uwierzyć, była taka szczęśliwa, że tak to się zakończyło i od razy jak to ona wymyślała rożne historie jak to będę szczęśliwa z Fabianem i ile to w przyszłości dzieci będziemy mieli ,ona zawsze mnie tak rozśmieszała .Był już wieczór postanowiłyśmy, że będzie u mnie nocować, telefonicznie poinformowała rodziców , było oczywiste, że się zgodzą. Obczaiłyśmy go na fejsie, bo Roksana nie mogła się doczekać, aż zobaczy jak wygląda .Spodobał jej się. Do późna rozmawiałyśmy o tym i o wielu innych rzeczach , w końcu poszłyśmy, ze zmęczenia spać.
  • awatar Gość: Ekstra się zaczęło! Fantastycznie! Lecę czytać dalej ;**
  • awatar Gość: super, b. fajnie się zapowiada ^^
  • awatar Gość: mmmm... mega! ciekawie się zapowiada ;d;dd :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›